8 czerwca już tuż tuż. Czas WWDC. Mark Gurman przewiduje zmiany w Siri, aparacie, Safari i pogodzie. Nacisk położony jest na inteligencję Apple. Ponownie.
Nie proszę o robota-asystenta, który zamienia moje zdjęcia w piratów z kosmosu. I nie proszę o zabawkę generującą sztukę, którą raz dotknę i wyrzucę. Proszę o rozsądek. Proszę Cię, abyś każdego ranka przestał walczyć z telefonem przez pięć minut.
Mamy ważniejsze problemy niż „szybka inżynieria”. Mamy ukryte ustawienia. Mamy schowek na amnezję. Mamy powiadomienia, które nie chcą być wyciszone.
Drobne poprawki są ważniejsze niż błyszczące sztuczki. Pamiętasz funkcję „Blokuj nieznane połączenia” z zeszłego roku? Ona była naprawdę pomocna.
Właśnie to chcę naprawdę naprawić w iOS 27.
Зміст
Potrzebujemy wyjścia z labiryntu ustawień
Aplikacja Ustawienia to katastrofa. Zagracone pudełko na najróżniejsze drobiazgi. Wiesz, że musisz coś zmienić. Ale gdzie? W sekcji „Poufność”? Wewnątrz samej aplikacji? W zupełnie innym miejscu?
Szukasz „geolokalizacji”. Nic. Szukasz „pozwolenia”. Może dopisze mi szczęście. To wykopaliska archeologiczne dotyczące przełączników, które powinny być oczywiste.
Potrzebuję prostego angielskiego. Napisz: „Przestań pozwalać Instagramowi mnie śledzić”. iOS Cię tam zabierze. Pokazuje przełącznik. Wyłącza to. Nie wymaga wyszukiwania.
Nie potrzeba do tego nawet magii. Po prostu inteligentne wyszukiwanie, które rozumie intencje. Nie mów mi gdzie jest to ustawienie. Znajdź ją dla mnie.
„Potrzebuję, aby iPhone wiedział, gdzie Apple ma ukryte uprawnienia do geolokalizacji, a nie jak wygenerować obraz”.
Oddaj mi historię schowka
Kopiujesz przepis. Następnie losowo klikasz losowe słowo. Przepis zniknął. Na zawsze.
Dzieje się. Często się zdarza. Irytujące jest to urządzenie, o którym mówi się, że przechowuje dziesięciolecia wspomnień.
Potrzebujemy historii schowka. Tylko. Zachowaj dziesięć ostatnich skopiowanych elementów. Tekst. Spinki do mankietów. Być może obrazy. Pokaż je w menu wstawiania lub na klawiaturze. Pozwól mi wybrać.
Poufność? Zdecydowano. Apple zna ten taniec. Nie pokazuj haseł. Nie pokazuj kodów uwierzytelniania dwuskładnikowego. Wyklucz wrażliwe dane. Ale pozwólcie, że przywrócę link do artykułu, który właśnie zgubiłem, bo ślizgnął mi się palec.
Nie czyń urządzenia tak delikatnym. Daj mi ubezpieczenie.
Usuń hałas
Powiadomienia są uszkodzone. Mamy jeden ogólny włącznik/wyłącznik. dla każdego zastosowania. To wszystko.
Chcę otrzymywać powiadomienia z banku. Ale nie chcę, żeby ich oferta stała się wizytówką.
Chcę otrzymywać aktualne informacje na temat dostaw żywności. Ale nie chcę kodu rabatowego o 22:00.
Aplikacje traktują wszystkie alerty w ten sam sposób. Apple musi ich zmusić do oddzielenia pszenicy od plew. Pozwól mi zablokować „promocję” w całym systemie, zachowując jednocześnie czystość alertów „transakcyjnych”.
Dostępny jest tryb Nie przeszkadzać. Ale on jest niegrzeczny. Odcina wszystko. Chcę precyzji. Przyćmij przynętę na zaręczyny. Zapisz to, co ważne.
Większość aplikacji próbuje sobie z tym poradzić wewnętrznie. Nie mogą tego zrobić. Lub ukrywają to głęboko w menu. Apple ma moc. Użyj tego. Spraw, aby aplikacje oznaczały swoje dźwięki. Pozwól mi zniszczyć to u źródła.
Przyszłość to mniej irytacji
Tak. Sztuczna inteligencja staje się coraz większa. Siri jest coraz mądrzejsza. Cienki.
Ale jeśli iOS 27 nie naprawia tych trzech rzeczy? Będę się nudzić. Zainstaluję wersję beta. Będę narzekał na autonomię. Będę udawać, że nauczyłem się czegoś nowego.
Ale innowacja nie polega tylko na dodawaniu funkcji. Jest to eliminacja tarcia. Spraw, aby telefon w kieszeni był bardziej znośny. Przestań sprzedawać mi sztuczki. Zacznij sprzedawać mi mój czas.





























