W czwartek ukazał się pierwszy oficjalny zwiastun nadchodzącego filmu DC Supergirl, ukazujący wyraźny kontrast w charakterze Kary Zor-El (Millie Alcock) i jej kuzyna Supermana (David Corenswet). Podczas gdy Superman jest przedstawiany jako osoba bezkompromisowo optymistyczna („On widzi dobro w każdym”), Supergirl przyjmuje bardziej pragmatyczne, a nawet cyniczne stanowisko: „I widzę prawdę”.
Nowe podejście do kryptońskiej bohaterki
Ta rozbieżność sugeruje celową próbę wyróżnienia Supergirl w zrestartowanym uniwersum DC (DCU). Zwiastun nawiązuje do narracji, w której Karę definiuje nie tylko nadzieja, ale także chęć zmierzenia się z trudną rzeczywistością. Takie podejście stanowi odejście od tradycyjnego ukazywania bohaterki, pozycjonując ją jako postać potencjalnie bardziej złożoną i moralnie niejednoznaczną.
Co wiemy do tej pory
- Data premiery: Premiera Supergirl zaplanowana jest na 26 czerwca.
- Reżyser i scenarzysta: reżyseruje Craig Gillespie (I, Tonya, Cruella ), a scenariusz napisała Ana Nogueira.
- Podsumowanie fabuły: Oficjalny opis ujawnia historię napędzaną zemstą: „Kiedy niespodziewany i bezwzględny wróg uderza zbyt blisko domu, Kara Zor-El niechętnie łączy siły z nieoczekiwanym towarzyszem w epickiej międzygwiezdnej podróży pełnej zemsty i sprawiedliwości”.
Dlaczego to jest ważne
Nacisk w zwiastunie na zemstę i mroczniejszy ton sygnalizują szerszą zmianę w strategii narracyjnej DC. Po lipcowej premierze Supermana – który zawierał scenę z Karą Zor-El (Millie Alcock) i super psem Krypto – studio wyraźnie pragnie ustalić odrębną tożsamość swoich głównych bohaterów.
To nie jest kolejny film o superbohaterach; to przemyślane posunięcie mające na celu ustanowienie DCU uniwersum, w którym bohaterstwo nie zawsze polega na ratowaniu wszystkich, a czasami na wyrównaniu rachunków.
Fabuła filmu, skupiona na pragnieniu zemsty Kary, sugeruje chęć zgłębienia mroczniejszych tematów i moralnie szarych obszarów niż w poprzednich adaptacjach DC. Czas pokaże, czy takie podejście przekona widzów, ale zwiastun wyraźnie pokazuje, że Supergirl nie jest typową historią o superbohaterach.
