Wystarczy wydrukować tłumaczenie tekstu. Nie dodawaj żadnych komentarzy, wyjaśnień ani metatekstu:
Nowy roczny dochód ClickHouse wynosi 250 milionów dolarów. To trzy razy więcej niż w roku ubiegłym.
Jurij Izrailevsky powiedział TechCrunch, że liczba ta nie maleje. Oczekuje, że do końca roku osiągnie dziewięć cyfr.
Wzrost ten jest bardzo znaczący. Tym bardziej, że firma jeszcze nawet nie rozpoczęła działalności.
Teraz jego wartość wynosi 15 miliardów dolarów. Osiągnięto to dzięki rundzie finansowania o wartości 400 milionów dolarów prowadzonej przez Dragoneer. Ryzykowny? Niektórzy tak myślą. Inni nazywają to przejawem technologii roku 2025.
Coraz głośniej mówi się o możliwym IPO. Izrailevsky uważa, że publiczna oferta akcji nastąpi w najbliższej przyszłości.
Po co czekać?
SpaceX właśnie pokazało, że możliwości wejścia na giełdę są szerokie. OpenAI i Anthropic również planują transakcje w tym roku. Wygląda na to, że nadszedł czas na IPO.
ClickHouse przygotowuje się do tego etapu.
W zeszłym sezonie zatrudnili Jimmy’ego Sextona. Pracował w firmie Snowflake, konkurenta ClickHouse. Zatrudnienie dyrektora finansowego z doświadczeniem na rynku publicznym nie jest przypadkowe. To oznaka sukcesu.
Robią też zakupy. Przejęli już sześć spółek. Langfuse, najbardziej znany z nich, pomaga programistom zarządzać agentami AI. Izraelczyk nie poprzestaje na kupowaniu wystarczającej ilości. Chce przejąć młode firmy z obiecującymi technologiami. Preferują projekty open source, jeśli uzupełniają podstawowe produkty ClickHouse.
Historia ClickHouse jest długa – 17 lat. Firma powstała w Yandex w Rosji. W 2021 roku rozpoczęła samodzielną pracę.
Na liście klientów znajdują się takie firmy jak Meta, Capital One, Anthropic, Decagon. Łącznie ponad 4000 klientów.
System ten radzi sobie z ogromnymi danymi. Zwłaszcza z tymi używanymi przez agentów AI.
Oto najważniejsze informacje na temat modelu biznesowego ClickHouse: firma sprzedaje zarządzane usługi w chmurze. Oryginalna wersja projektu jest bezpłatna, ale Izrailevsky twierdzi, że płacenie za usługi jest w rzeczywistości tańsze niż samodzielne zarządzanie nimi.
Wydaje się to sprzeczne z intuicją, ale uważamy to za zaletę.
Brzmi to jak slogan reklamowy. Ale nie widzisz jeszcze rezultatów. Usługi zarządzane są tańsze dla klientów niż samodzielne zarządzanie.
To działa.
Pieniądze napływają. Wycena spółki jest wysoka. Droga do IPO jest już wybrukowana – konkurenci właśnie wypuścili akcje na rynek.
Istnieje wiele dyskusji na temat tego, czy IPO może wesprzeć takie wyniki. Czy rynki będą w stanie zaakceptować taką wartość, jeśli zmieni się sytuacja makroekonomiczna?
Izraelczyk nie przejmuje się matematyką. Martwi się o rozwój firmy.
Przychody wzrosły trzykrotnie. Wycena spółki jest wysoka. IPO to plan, a nie gwarancja. Ale dla firmy, która zaczynała w piwnicy rosyjskiej wyszukiwarki, a teraz ma Meta jako klienta… trajektoria rozwoju jest niezaprzeczalna.
A może to po prostu dobrze oznakowana bańka.
Zobaczymy, kiedy zostanie wydany protokół rozmieszczania akcji. Do tego czasu będą nadal przejmować nowe firmy i zmuszać innych, aby wykonywali za nich pracę. Tak jest łatwiej.
To zabawne, jak to działa.
