Edge znowu cię obserwuje.

18

Microsoft nie czeka na zaproszenia. Chociaż firma spowalnia wysiłki związane ze sztuczną inteligencją dla Xbox, jeszcze bardziej zagłębia się w przeglądarkę. Edge nie jest już tylko narzędziem do przeglądania Internetu. To jest bank pamięci. 🧠

Ogłoszenie nadeszło w tę środę. Rozszerzenie funkcjonalności dotknęło nie tylko komputery stacjonarne. Te same zmiany otrzyma mobilna wersja Edge’a. Inwestowanie miliardów dolarów w sztuczną inteligencję oznacza, że ​​Microsoft nie planuje w najbliższym czasie przestać.

Zna Twoje karty

Oto jak to działa. Copilot skanuje otwarte karty. Nie tylko ten, na którym teraz jesteś. Wszyscy.

Porównuje opcje, podkreśla szczegóły i udziela odpowiedzi. Nie musisz przełączać się między oknami. Microsoft demonstruje to na swoim blogu za pomocą przykładów. Przypomnienia o ostatnich zakupach? Tak, on to pamięta. Zamieniasz całą sesję przeglądania w podcast? Tak też.

„Copilot pamięta, nad czym pracowałeś, więc nie musisz zaczynać od nowa”.

Wygodny? Niewątpliwie. Dziwny? Może. Microsoft twierdzi, że funkcja jest aktywowana tylko na żądanie. Mówią, że zbierają „tylko niezbędne dane” na podstawie Twoich ustawień personalizacji. Oczywiście istnieje możliwość jego wyłączenia. Ale czy zaufanie naprawdę istnieje?

Bądź ostrożny. Firma wyraźnie ostrzega użytkowników, aby nie przechowywali wrażliwych danych. Brak kont bankowych. Brak numerów ubezpieczenia społecznego. Brak dokumentacji medycznej. Jest to wyraźnie określone na ich stronie pomocy technicznej. Czy słuchamy tych ostrzeżeń? Najprawdopodobniej nie. Nadal bez zastanowienia klikamy „Zezwalaj”.

Clippy otrzymuje aktualizację

Jest to odejście od narzędzi pasywnych. Teraz Copilot stał się trwały, aktywny i wytrwały. Buduje interakcje, zamiast siedzieć i czekać na kliknięcie. Pamiętacie starego Clippy’ego, z którego wszyscy się naśmiewali. To ten sam Clippy, ale z siecią neuronową i budżetem danych.

Stary „Tryb drugiego pilota” jest martwy. Zmieniono jego nazwę. Teraz nazywa się to Wyświetlanie z drugim pilotem. Przycisk nadal znajduje się w prawym górnym rogu, ale jego zachowanie uległo zmianie. Organizuje ostatnie wizyty w witrynie, tworzy samouczki i zamienia zawartość w testy.

Interfejs również stał się czystszy. Nowa strona startowa lepiej integruje czat. Wygląda to mniej jak dodatkowa funkcja, a bardziej jak sama przeglądarka reaguje na Ciebie.

Jak bardzo tego naprawdę potrzebujemy?

Szczera odpowiedź? Niedobrze. Podekscytowanie wokół tej sprawy jest ciche. Prawdopodobnie stonowany. Spójrz na ChatGPT. Sprawdź nowe projekty od Anthropic. Robią się szumne. I ten projekt dostaje… funkcje.

Ludzie teraz dbają o prywatność. Wiedzą, jak cenne są dane dotyczące odsłon strony. Podłączenie do systemu posiadającego klucze do zamka tak naprawdę nie jest argumentem na jego korzyść. To jest zakład. Microsoft obstawia, że ​​wygoda przeważy nad prywatnością. Ale to ty kręcisz kostką.