DeepMind chce nauczyć AI przejąć kontrolę nad Eve Online

24

Google DeepMind mocno stawia na dwudziestotrzyletnią piaskownicę.
Ewa w Internecie.

Kosmiczni piraci. Złożona gospodarka. Wojny międzygalaktyczne. To miejsce, gdzie wirtualne aktywa są warte realne pieniądze, gdzie każda decyzja ma wagę, a przegrana oznacza całkowitą stratę. Według DeepMind ten splątany, elementarny chaos jest idealnym nauczycielem dla ich najnowszych modeli sztucznej inteligencji.

Ogłosili to w tym tygodniu. Wiadomość została przekazana przez Bloomberga.

DeepMind przejmuje mniejszościowe udziały w studiu deweloperskim gry, które zmieniło nazwę na Fenris Creations. To prawdziwe pieniądze – dyrektor generalny Hilmar Veigar Petursson potwierdził Bloombergowi, że inwestycja jest wielomilionowa. To nie jest ani grosz. Jednak kontrola? Zostawiają to istniejącemu zespołowi. Fenris pozostaje niezależny. Nowy zarząd. Nowa struktura.

Zaledwie kilka dni przed sprzedażą studia jego właścicielem była Pearl Abyss, koreańska firma odpowiedzialna za grę Crimson Desert. Szybki obrót wydarzeń.

„Gry zawsze odgrywały ogromną rolę w moim życiu” – Demis Hassabis

Hassabis, dyrektor generalny DeepMind, jest dobrze zorientowany w symulacjach. W odległej przeszłości stworzył złożoną sztuczną inteligencję dla gier takich jak Theme Park. Wyraźnie widzi tę ciągłość. Atari DQN. AlfaGo. AlfaGwiazda. Każde przełomowe osiągnięcie zaczynało się od gry. Proste zasady, złożone wyniki.

Dlaczego Ewa teraz?

Tu nie chodzi o grafikę. Nawet nie tylko w bitwie. To kwestia zakładów. Eve grają prawdziwi ludzie. Tworzą korporacje. Spędzają tygodnie na wydobywaniu zasobów z asteroid. Rozpoczynają bitwy flotowe, które trwają godzinami i niszczą miliardy waluty w grze. Decyzje podejmowane przez graczy nie są bynajmniej trywialne. Są to strategie przyjmowane pod dużą presją i prowadzące do poważnych konsekwencji, napędzane ludzką psychiką, strachem i chciwością.

Właśnie to sztuczna inteligencja musi zrozumieć, aby wyjść poza zaprogramowane reakcje.

Jak to działa (lub powinno działać):

DeepMind nie zablokuje serwera na żywo kontami botów. Przynajmniej na razie. Będą działać na izolowanych serwerach testowych. Główna gra pozostaje czysta. Przynajmniej na razie. Plan zakłada rozbudowę. Wykorzystanie uzyskanych danych do ulepszenia gry. I prawdopodobnie w celu zwiększenia inteligencji swoich modeli.

Czy to kolejny krok w kierunku stworzenia prawdziwie autonomicznych agentów cyfrowych?
A może to po prostu kolejny eksperyment laboratoryjny z ładną grafiką?

Nikt dokładnie nie wie, jakiego rodzaju dane gier przetwarza Google. Jest kilka szczegółów. Ale wniosek jest oczywisty: Eve Online nie jest już tylko grą dla abonentów. To jest ośrodek badawczy. Poligon dla sztucznej inteligencji.

Obserwujemy gwiazdy. Sztuczna inteligencja obserwuje naszą grę.