Jak ICANN kontroluje Twoje korzystanie z Internetu

11

ICANN zarządza czymś więcej niż tylko ciągami liczb. Ona dzierży klucze do królestwa. Ta organizacja non-profit, oficjalnie znana jako Internetowa Korporacja ds. Nadawanych Nazw i Numerów, wypełniła ogromną lukę w 1998 r. Rząd USA przekazał jej wodze władzy. ICANN nie prosiła o tę pracę. Przejęła po prostu obowiązki administracyjne związane z zarządzaniem globalną siecią.

Prawdopodobnie nigdy nie zastanawiałeś się, kto decyduje o istnieniu domen. Wystarczy wpisać w przeglądarce adres „www.twoja-witryna.com”. Czekasz, aż się załaduje. Za tym prostym czynem kryje się złożony system nadzoru. ICANN kontroluje domeny najwyższego poziomu (TLD). Znasz je: .com, .net, .org, .edu. To nie są przypadkowe próbki. To są kotwice internetowe.

Organizacja rejestruje i prowadzi katalog nazw domen używanych w protokole internetowym. Pomyśl o katalogu nazw domen jak o książce telefonicznej cyfrowego świata. Bez tego Internet byłby chaotycznym zbiorem niepołączonych ze sobą węzłów. ICANN rozwiązuje także spory dotyczące znaków towarowych dotyczące nazw domen. Gdy ktoś próbuje przejąć kontrolę nad marką, interweniuje ICANN. To nie tylko infrastruktura techniczna. To jest moc prawna.

„Zadania ICANN obejmują nadzór nad domenami najwyższego poziomu… rejestrację i utrzymanie katalogu nazw domen… oraz rozwiązywanie sporów dotyczących znaków towarowych związanych z nazwami domen”.

Taka struktura gwarantuje, że szukając konkretnej witryny, trafisz na tę właściwą. Zapobiega podziałowi sieci na izolowane segmenty. Przejście od kontroli rządowej do prywatnej organizacji non-profit było punktem zwrotnym w zarządzaniu Internetem. Zdecentralizował władzę. Scentralizował także odpowiedzialność. Jeśli zastanawiasz się, jak działa rejestracja domeny, odpowiedź leży w tych procesach. ICANN ustala zasady. Rejestratorzy i rejestrujący przestrzegają ich. Można swobodnie korzystać z Internetu. Oto porozumienie.