iOS 27: Szklany pokaz slajdów dla starszych iPhone’ów

2

W poniedziałek Apple oficjalnie zaprezentowało iOS 27 podczas WWDC.

Firma podała, że ta wersja będzie działać na iPhonie 11.

Brzmi dobrze.

Ale jest jeden haczyk: właściciele tego modelu nie otrzymają Siri z funkcjami AI.

Ograniczenia sprzętowe

W przemówieniu programowym poświęcono 25 minut na omówienie prywatności i ulepszeń platformy.

Prawie dwukrotnie więcej czasu poświęcono Apple Intelligence.

Większość tego bloku dotyczyła Siri.

Ale tu jest haczyk.

Funkcje Apple Intelligence pozostają dostępne tylko w telefonach iPhone z serii 15 i nowszych.

Niektóre funkcje wymagają nawet 12 GB pamięci RAM, co oznacza, że ​​pełen zestaw funkcji zobaczą jedynie posiadacze linii iPhone 17 lub nowego modelu Air.

Jeśli masz iPhone’a 11, a nawet mojego iPhone’a 14 Pro, będziesz musiał oglądać z boku.

„Wydaje się, że firma ignoruje tych, którzy nie mają dostępu do tych funkcji”.

Wczoraj zainstalowałem wersję beta programisty na moim 14 Pro.

Miałem wrażenie, że nic się nie stało.

No, z tą różnicą, że slider ma nowy design „Liquid Glass”.

I to wszystko.

Ikona Map zmieniła się nieco, jeśli przyjrzysz się uważnie.

A co z resztą?

Nudny.

Nie zauważyłbym aktualizacji, gdyby telefon został zaktualizowany w tajemnicy.

Puste obietnice

Co jeszcze znajdziemy w tej aktualizacji?

Płynniejsze przełączanie między sieciami.

Ulepszone filtry zapewniające bezpieczeństwo dzieci.

To jest dobre.

Ale to nie są „głośne” innowacje, których oczekiwałem po dużej aktualizacji wersji.

Craig Federighi powiedział, że w iOS najważniejsza jest dbałość o szczegóły.

OK.

Ale kluczowy szczegół – kto dokładnie otrzyma nowe, fajne funkcje – został w jakiś sposób i pośpiesznie ujawniony.

Czy Google radzi sobie lepiej?

Najprawdopodobniej nie. Ich konferencje I/O stały się salami pogłosowymi, w których rozmowy o sztucznej inteligencji wypierają inne przydatne funkcje.

Apple podąża tym samym scenariuszem.

Czego naprawdę potrzebujemy

Oto lepszy pomysł.

Daj nam globalny schowek.

Zezwalaj na udostępnianie ekranu.

Napraw błędy, które istnieją od pięciu lat.

Nie wymaga to procesorów neuronowych.

Potrzebujemy inżynierów.

Im bardziej Apple ma obsesję na punkcie sztucznej inteligencji,

tym mniej znaczy PR-owa retoryka o „wsparcie dla starszych urządzeń”.

iOS 26 wyglądał dziwnie ze swoją szklistą estetyką, ale przynajmniej każdy mógł go dostać.

I teraz możesz poczuć różnicę.

Wygląda na to, że jest to aktualizacja tylko dla tych, którzy właśnie kupili nowy telefon.

A co z wszystkimi innymi?