Marka napojów zdrowotnych Davida Beckhama otrzymała dziś ważne wieści. A dokładniej, otrzymała go spółka-matka.
We wtorek IM8 zebrało 1 miliard dolarów. Fundusze te nie pochodziły jednak z tradycyjnych funduszy venture capital, ale z General Catalyst. W szczególności ze specjalnego funduszu Customer Value Fund (CVF).
Zasadniczo jest to pożyczka z nietradycyjnymi warunkami spłaty, która ogranicza część, jaką inwestor może zaciągnąć.
Jak to działa? CVF zapewnia pieniądze, a startup je następnie zwraca. Płatność nie odbywa się jednak w formie czeków odsetkowych. Zamiast tego firma daje inwestorowi stały procent przychodów z ustalonym limitem (pułapem). General Catalyst nie otrzyma żadnych akcji. Nie kupują udziałów własnościowych.
IM8 zachowuje swoje udziały. Założyciele nie rozwodnią swojego udziału. W zarządzie nie będzie przedstawicieli General Catalyst, którzy mogliby głosować w kwestiach strategicznych. Ten format nie jest odpowiedni dla każdego startupu. Potrzebujesz przewidywalnego dochodu i jasnego planu wzrostu, który te pieniądze mogą faktycznie napędzać. Jak General Catalyst powiedział wcześniej TechCrunch, model ten jest odpowiedni dla firm mających jasną ścieżkę do monetyzacji. Jest to opcja, a nie reguła.
Danny Jung kieruje zespołem IM8. Rzucił szkołę i w 2022 roku przekształcił Prenetics w notowaną na giełdzie spółkę z branży zdrowotnej. Taki sukces umożliwia dostęp do pewnych kręgów.
Jung jadł lunch z Davidem Beckhamem.
Po tym obiedzie pojawił się IM8. Firma działa pod parasolem Prenetics. Produkt? Napój witaminowy wzbogacony związkami zapewniającymi długowieczność. Mowa tu o substancjach takich jak koenzym Q10 i ekstrakt z acai. Klienci subskrybują i płacą co miesiąc. Model buduje się na przyzwyczajeniu, a nie na jednorazowych zakupach.
Pieniądze mają konkretny cel.
Kredyt pokrywa do 70% kosztów pozyskania klienta. W zamian General Catalyst otrzymuje część „przychodów referencyjnych”. Brzmi jak żargon korporacyjny, dopóki nie przeczytasz drobnego druku.
Oznacza to przychody od nowych klientów pomnożone przez stałą marżę brutto. Szczegóły mogą być mylące, ale główna myśl pozostaje ta sama.
Jest sufit.
General Catalyst zwraca swoją inwestycję i otrzymuje ograniczoną część wpływów. Po osiągnięciu tego limitu wychodzą z procesu. Wszystkie późniejsze wpływy trafiają bezpośrednio do Prenetics. W kieszeni zespołu.
Dlaczego warto iść tą drogą? Być może cenisz sobie kontrolę nad tanimi pieniędzmi. Możesz nie chcieć widzieć nieznajomego w tabeli kapitalizacji.
Jak myślisz, co się stanie po osiągnięciu limitu? Czy ciśnienie pozostanie?





























