NotebookLM: Nowa aktualizacja skupiona na podręcznikach

19

NotebookLM to nietypowa usługa. I to jest na lepsze. Zajmuje cichy, ale niezaprzeczalnie przydatny zakątek w świecie sztucznej inteligencji. Nie ma prawdziwych konkurentów, a Google po cichu udoskonala narzędzie, którego rzeczywiście potrzebują studenci. Teraz wygląda na to, że podręczniki również włączają się w tę akcję.

Pomyśl o tym, jak działają inne chatboty. Skanują Internet, wywołują halucynacje i udzielają odpowiedzi, które brzmią mądrze, ale są technicznie niepoprawne, ponieważ sieć to chaos sprzeczności. A co z NotebookLM? Odpowiada wyłącznie na podstawie podanych przez Ciebie danych. Żadnego surfowania po Internecie. Jeśli odpowiedzi nie znajdziesz w pobranym pliku PDF, po prostu zostaniesz o tym poinformowany. Nie ma pojęcia. To odświeżające.

Jednak plotki już zaczęły szeptać. Niedawno Katalog testowy opublikował zrzut ekranu w Threads przedstawiający samouczki jako natywny typ źródła. Jeśli ta funkcja zostanie wdrożona, zmieni się podejście do nauki. Nagle nie będziesz musiał pobierać samych slajdów z wykładów — możesz bezpośrednio pobrać cały rozdział podręcznika.

Obecna lista źródeł jest już całkiem niezła: pliki, strony internetowe, klipy audio, Książki Google Play. Podręczniki są jednak czymś wyjątkowym. To jest wiarygodne źródło. Uczysz się do egzaminu z narzędziem, które faktycznie zna Twój konkretny program? Brzmi jak kod dla każdego ucznia, który kiedykolwiek uczył się do 4 rano.

Ale oczywiście jest w tym pewien haczyk. Albo chociaż partnerstwo. Nie można po prostu zeskanować (OCR) wszystkich twardych podręczników na świecie i pobrać ich legalnie. W rzeczywistości jest to niemożliwe. Więc Google prawdopodobnie zawarł umowę. Pamiętacie Notatniki Publiczne z zeszłego roku? Nawiązali współpracę z OpenStax w celu opracowania bezpłatnych, recenzowanych podręczników. Czy jest to przedłużenie tego samego partnerstwa, czy też zupełnie nowa umowa? Nikt jeszcze nie wie.

Zrzut ekranu był niewyraźny. Jest po prostu nowa opcja, której wcześniej nie było. Brak szczegółów na temat technicznej strony problemu. Kto publikuje treść? Jak daleko wstecz sięgają? Oczywiście spekulujemy, ale wniosek jest oczywisty.

Google nie pomógł w komentarzach. A przynajmniej jeszcze to nie pomogło. Piłka jest po ich stronie boiska. Będziemy musieli po prostu poczekać i zobaczyć, czy w końcu będziemy mogli zadawać bezpośrednie pytania na temat podręcznika bez jego czytania.