Wycena Corgi podwoiła się w ciągu trzech tygodni. Poważnie.

7

Startup zajmujący się technologią ubezpieczeniową Corgi ogłosił w czwartek, że zebrał fundusze w wysokości 106 milionów dolarów.
Obecnie ich wycena wynosi 2,6 miliarda dolarów.

Zaledwie trzy tygodnie temu ta sama firma była warta 1,3 miliarda dolarów po zamknięciu rundy o wartości 160 milionów dolarów. Runda ta następuje zaledwie cztery miesiące po rundzie serii A o wartości 108 milionów dolarów, która doprowadziła spółkę do jeszcze skromniejszej wyceny. Corgi współpracuje ze startupami z obszarów wysokich technologii, cyberbezpieczeństwa i ogólnej odpowiedzialności obywatelskiej. Ich klientami są Deel i Artisan.

To bardzo szybkie. Być może za szybko?
Zamykanie rund jedna po drugiej jest powszechne. Gwałtowne skoki notowań stały się w ostatnich dniach normą.
Uwagę zwraca jednak podwojenie wyceny w ciągu jednego miesiąca. I nie dlatego, że wszyscy są zachwyceni. Rodzi to pytania, zwłaszcza gdy w obu rundach uczestniczyli ci sami inwestorzy.

Kani Maqubela z Kindred Ventures przypisuje to bezwładności (pędowi). Proste wyjaśnienie. Oczywiście, może to zadowolić część osób.
Jednak komplementariusze (LP) stają się podejrzliwi wobec tej praktyki.

„Rośnie nieufność do wewnętrznych przecen”.

Jeden anonimowy komplementariusz ujął to prosto. Jeśli wartość spółki zostanie przeszacowana w górę bez rzeczywistego zdarzenia wyjściowego (płynności), inwestorzy zwracają na to uwagę.
Obawa jest oczywista. Fundusz inwestuje. Po kilku tygodniach podnosi papierową wycenę spółki portfelowej. Na papierze wszystko wygląda fantastycznie.
Ale czy sam biznes uzasadnia taki skok ceny? Nie koniecznie.

Maqubela argumentuje, że ten konkretny przypadek nie szkodzi firmom Kindred LP ani innym inwestorom, takim jak Prime Capital, Leblon, Alumni czy YC.

„Wydawcy naprawdę cenią rynki zbytu” – powiedział Makubela TechCrunch.
Sceptycznie podchodzą do zysków na papierze, bo nie odzwierciedlają one rzeczywistości. W tym przypadku, powiedział, wzrost przychodów uzasadnia nową liczbę.

Emily Yuan i Nico Laqua założyli Corgi w 2024 roku. Koncentrują się na nowych kategoriach ryzyka. Tradycyjni ubezpieczyciele często ignorują start-upy lub niekompetentnie radzą sobie z ich wyjątkowymi wyzwaniami. Odpowiedzialność za wykorzystanie sztucznej inteligencji stanowi ważną część tego obrazu.

„Wiele tradycyjnych polityk wyklucza to ryzyko lub traktuje je niejednoznacznie”.
Laqua wskazuje na straty finansowe lub problemy z przestrzeganiem przepisów spowodowane przez sztuczną inteligencję jako luki w zakresie wypełniania przez nią luk. Kolejnym graczem na tym rynku jest Vouch.

Laqua twierdzi, że branża wymaga dużego kapitału. Popyt przyspiesza na wszystkie linie produktów i partnerstwa.
Platforma underwritingowa oparta na sztucznej inteligencji zwiększa koszty.
Świeże środki zostaną przeznaczone na skalowanie technologii, rozwój dystrybucji, rozwój zespołu i otwieranie nowych kategorii ubezpieczeń.

W sumie Corgi zebrała 378 milionów dolarów.

Oryginalna wiadomość zawierała błędną ocenę ze względu na literówkę redakcyjną, która sama w sobie jest ironiczna i zasługuje na uwagę.

Poruszali się szybko. Rynek wzruszył ramionami i oddał pieniądze.
To, czy wycena się utrzyma, gdy papierowe zyski zamienią się w realną produkcję, to pytanie, na które nikt nie chce jeszcze odpowiedzieć.