Chiny zdecydowały, że każde urządzenie, które „stanie na nogi”, będzie miało swój numer.
A wydarzenia rozwijają się szybko. Jak potwierdziła państwowa telewizja CCTV, planem jest nadanie wszystkim robotom humanoidalnym unikalnych identyfikatorów cyfrowych. Pomyśl o tym jak o numerze ubezpieczenia społecznego krzemowej duszy. Władze śledzą urządzenie od fabrycznej linii montażowej do zakładu przetwórczego. Oficjalnym powodem jest bezpieczeństwo, chociaż zwiększona kontrola również wydaje się bardzo atrakcyjną opcją.
„Śledź je skuteczniej w całym cyklu życia”
Wytyczne zostały już opublikowane. System identyfikacji jest sztywny i składa się z czterech jasno określonych części. Po pierwsze, dwucyfrowy kod śledzi przemieszczanie się przez granice. Cztery liczby łączą następnie robota z chińskim producentem. Kolejne sześć cyfr wskazuje typ modelu. Co pozostaje? 17-cyfrowy numer seryjny. Unikalny. Indywidualny.
Kto ma do tego prawo? Do tej pory istnieje ponad 100 producentów. Około 28 000 robotów z 200 różnych modeli otrzymało już swoje cyfrowe identyfikatory. Koordynatorem systemu jest struktura ds. standaryzacji robotyki humanoidalnej i inteligencji ucieleśnionej, działająca przy Ministerstwie Przemysłu. To poważna infrastruktura.
Sprzęt z powiązaniami
Ale nie ekscytuj się zbytnio.
Te samochody są nadal niezdarne. Z raportów wynika, że brakuje im zwinności, którą ludzie uważają za oczywistą. W pełni autonomiczna służba, która będzie mogła wyprowadzać psa, jest jeszcze daleka od ideału. Zasadniczo nadal „błąkają się” po uniwersyteckich laboratoriach i fabrykach, uczestnicząc w testach w określonych miejscach. Według ekspertów są one częściowo skuteczne. W każdym zadaniu wymagającym użycia rąk ludzie wciąż radzą sobie lepiej.
Ambicje są jednak realne. W programie opieka nad osobami starszymi i sprzątanie domów.
Tutaj jest szerszy obraz. Chiny dążą do przełamania technologicznej zależności od Stanów Zjednoczonych, w szczególności od procesorów Nvidia. Lokalne łańcuchy produkcyjne aktywnie się rozwijają, tworząc własne „wnętrzności” do własnych maszyn. Niepodległość kosztuje, ale Chińczycy są gotowi zapłacić.
GigaAI przewodzi innym
GigaAI robi prawdziwą furorę.
Firma wprowadziła SeeLight S1, pierwszego humanoidalnego robota ogólnego przeznaczenia w Chinach. To nie jest dron na torach. Ma ramiona, koła i bramkę. Urządzenie to, opracowane wspólnie z Centrum Innowacji Robotów Humanoidalnych w prowincji Hubei, jest przeznaczone do pracy w domu. Bezpłatne testy w Wuhan rozpoczną się w połowie 2027 r. Do tego jeszcze daleko, ale prototyp już działa.
Obejrzyj wideo. Robot kroi warzywa, smaży jajko i ładuje pralkę. Porusza się z dziwną, mechaniczną gracją. Inne firmy, takie jak Unitree i Agibot, podążają tuż za nimi, napędzając innowacje sprzętowe.
Tworzymy ciała dla umysłów, których sami jeszcze w pełni nie zrozumieliśmy.
Czy powinniśmy pozwolić im ugotować nasz obiad, zanim nauczą się nie potykać? Może. A może nie.
Ale identyfikatory zostały już przypisane.





























