W listopadowym rankingu superkomputerów TOP500 2013

7

Kiedy ludzie słyszą słowo „superkomputer”, zwykle myślą o Deep Blue. Ta maszyna IBM pokonała w szachach Garry’ego Kasparowa w 1997 roku. Stała się publiczną twarzą obliczeń o wysokiej wydajności. Zwycięstwo było kontrowersyjne. Niektórzy twierdzili, że komputer jest zbyt niezawodny lub że Kasparow grał słabo. Prawda okazała się bardziej zagmatwana. IBM faktycznie rozwiązał Deep Blue wkrótce po meczu. Nie zachował się jako działający system.

Watson później zmienił zasady gry. Pokonał mistrzów teleturnieju „Jeopardy!” Kena Jenningsa i Brada Ruttera. Z łatwością radził sobie z językiem naturalnym i faktami z quizów. Te systemy były genialne. Jednak bledły w porównaniu z tym, co znajdowało się na liście TOP500 z listopada 2013 roku.

TOP500 śledzi 500 najpotężniejszych systemów dostępnych na rynku. Tytuł brzmi ironicznie. Systemy te nie są komercyjne w tym sensie, że można je kupić od ręki. To są monolity instytucjonalne. Wyglądają jak powrót do lat 50. Wczesne komputery zajmowały całe pokoje. Nowoczesne zajmują magazyny. Wykorzystują stojaki z najnowszym sprzętem do generowania petaflopów mocy obliczeniowej.

Twój laptop ma cztery rdzenie. W superkomputerze są ich setki tysięcy. Lider zestawienia miał ponad trzy miliony rdzeni.

Jak mierzone są superkomputery

TOP500 korzysta z testu porównawczego Linpack. Zasila komputer układem równań liniowych. Mierzy, jak szybko maszyna je rozwiązuje. Trwają prace nad alternatywną metodą. Ranking jest ważny, ponieważ śledzi globalny postęp. Lista jest aktualizowana co sześć miesięcy. Nowe systemy rosną w rankingach. Chiński Tianhe-2 zajął pierwsze miejsce w listopadzie 2013 r.

Tak wyglądała pierwsza dziesiątka na początku 2014 roku.

10: SuperMUC (Niemcy)

9: Wulkan (USA)

Oceny znów się zmieniły. SuperMUC spadł z czwartego na dziesiąte miejsce. Ten spadek jest bolesny. Jednak nacisk pozostaje na wydajność. Chłodzenie wodne robi różnicę. Chłodzenie powietrzem nie może konkurować. Numery cięcia IBM. Odprowadzanie ciepła następuje 4000 razy szybciej. To nie jest literówka. To jest fizyka.

Dlaczego to ma znaczenie? Rachunki za prąd. Ślad węglowy. Koszt utrzymania „mózgu” przy życiu. SuperMUC oszczędza 40 procent energii. To ogromny wskaźnik dla maszyny tej skali. 150 000 rdzeni nie działa w dobrej wierze. Działają na prąd. Wiedziało o tym Centrum Superkomputerowe Leibniza. Zamontowali chłodzenie wodne. Zapobiega stopieniu procesorów. To proste. To skuteczne.

Drugi najszybszy w Niemczech. Trzeci w Europie. Prawie dwukrotność ubiegłorocznego dziesiątego miejsca. Szybkość to nie wszystko. Stabilność jest ważna. Wydajność jest ważna. SuperMUC udowadnia, że ​​informatyka nie musi spalać planety.

Ale Stany Zjednoczone nie pozostają bezczynne. Kolejna pozycja na liście to zmiana zasad gry.

9: Wulkan (USA)

Wulkan. Krajowe Laboratorium Sandia. Nowy Meksyk. To nie tylko szybkie. Jest ciasno. Systemy Cray. Procesory Xeon. Sieci InfiniBand. Architektura jest inna. Chodzi o upakowanie mocy obliczeniowej na mniejszej przestrzeni. Mniej miejsca. Więcej obliczeń.

Jak to się porównuje? SuperMUC jest szerszy. Wulkan jest głębszy. Gęstość energii jest większa. Stwarza to nowe wyzwania w zakresie chłodzenia. Nie zbiorniki na ciepłą wodę. Chłodzenie mikrokanałowe. Płynne zimne płyty. Sprzęt musi inaczej „oddychać”.

Kto z tego korzysta? Bezpieczeństwo narodowe. Modelowanie klimatu. Astrofizyka. Zadania charakteryzują się dużą odpowiedzialnością. Vulcan przeprowadza symulacje, które przewidują wyniki. Wyniki, które wpływają na politykę. Skutki kosztujące miliardy.

Nie chodzi tylko o prędkość. Chodzi o precyzję. W przypadku 150 000 rdzeni pojedyncza zmiana bitu może spowodować reakcję łańcuchową. SuperMUC radzi sobie z tym poprzez skalę. Vulcan radzi sobie z projektem. Ścisła integracja. Niskie opóźnienie.

Co jest lepsze? Zależy od zadania. SuperMUC do ogólnych, ciężkich zadań. Vulcan do specjalistycznych zastosowań o dużej gęstości. Granica się zaciera. Obydwa maksymalnie wykorzystują możliwości fizyczne centrum danych.

Systemy chłodzenia opowiadają tę historię. Jeden wykorzystuje obieg wody. Drugi wykorzystuje bezpośrednie chłodzenie cieczą chipów. Obydwa rozwiązują ten sam problem. Ciepło jest wrogiem. Energia jest zasobem. Wydajność jest miarą.

Umieszczenie Vulcana w pierwszej dziesiątce to nie tylko zmiana w rankingu. To jest oświadczenie. USA skupiają się na gęstości. Dla wydajności. Aby wykonać więcej pracy przy niższych kosztach.

Wyścig się nie skończył. Ona się właśnie rozgrzewa. Dosłownie.

Vulcan: elektrownia NNSA otwiera drzwi do przemysłu

Vulcan zajął dziewiąte miejsce w rankingu, stając się pierwszym przedstawicielem pierwszej dziesiątki, który działał na potężnej architekturze BlueGene/Q firmy IBM. System wykorzystuje procesory Power BQC — 16-rdzeniowe układy taktowane zegarem 1,6 GHz — zapewniające moc obliczeniową. Wydajność systemu wynosi 4,3 petaflopsa. To znaczący skok: Vulcan przewyższa swojego poprzednika o więcej niż jeden petaflop, wykorzystując do wykonywania zadań prawie 400 000 rdzeni.

To nie działa w izolacji. W kalifornijskim laboratorium Lawrence Livermore National Laboratory (LLNL) znajdują się dwa z dziesięciu najlepszych systemów superkomputerowych na świecie, a Vulcan jest jednym z nich. Maszyna jest obsługiwana przez Narodową Administrację Bezpieczeństwa Jądrowego (NNSA) Departamentu Energii USA.

Prawdziwą historią jest jednak to, kto ma do tego dostęp.

W połowie 2013 r. LLNL wykonało strategiczny ruch: otworzyło godziny pracy Vulcan dla firm z USA. Nie był to dostęp otwarty dla wszystkich. Firmy mogły wykorzystywać sprzęt do wspólnych projektów, ale musiały pokryć część kosztów operacyjnych. Cel był jasny: stymulować postęp naukowy i technologiczny, wzmacniać konkurencyjność USA i zwiększać liczbę pracowników zajmujących się komputerami o dużej wydajności (HPC).

Do współpracy zaproszono także instytucje akademickie i badawcze. Partnerstwo koncentrowało się na konkretnych obszarach o wysokiej wartości.

  • Energia
  • Bezpieczeństwo
  • Nauki o atmosferze
  • Nauki biologiczne

„Vulcan został zaprojektowany do współpracy z instytucjami akademickimi i badawczymi w takich obszarach, jak energia, bezpieczeństwo, nauki o atmosferze i nauki biologiczne.”

Takie podejście zmieniło ściśle tajny obiekt w centrum partnerstwa publiczno-prywatnego. Umożliwiło organizacjom zewnętrznym dostęp do zasobów, które w innym przypadku byłyby niedostępne, pod warunkiem, że istniał ku temu ważny powód i środki potrzebne na pokrycie kosztów operacyjnych.

8: JuQUEEN (Niemcy)

JuQUEEN nie pojawił się znikąd. Jest zbudowany na architekturze IBM BlueGene/Q, platformie przeznaczonej do równoległego przetwarzania danych na dużą skalę. System osiąga szczytową wydajność na poziomie 5 petaflopów, pracując na około 459 000 rdzeniach. To oszałamiająca moc obliczeniowa, ale nie jest ona tania.

W przeciwieństwie do niektórych systemów z tej listy, które działają nieprzerwanie od kilku lat, JuQUEEN ma swoją specyficzną historię. Został zbudowany w 2012 roku w celu zastąpienia JUGENE. Sam JUGENE był wagi ciężkiej, zajmując dziewiąte miejsce na liście TOP500 najszybszych systemów w listopadzie 2010 r. Wymiana samochodu z najwyższej półki nie polega tylko na umieszczeniu nowszego logo na bagażniku. Chodzi o utrzymanie dynamiki nauki.

Dostęp do systemu nie jest ogólnodostępny. Naukowcy zrzeszeni w Sojuszu Badawczym Jülich-Aachen muszą zgłosić swoje projekty. Muszą uzasadnić, dlaczego potrzebują tych konkretnych rdzeni. Jeśli propozycja zostanie zatwierdzona, będą mieli możliwość wykorzystania czasu na jednym z najpotężniejszych superkomputerów na świecie. Jest to proces konkurencyjny. Nie tylko wynajmujesz serwer. Zasługujesz na prawo do korzystania z zasobów, które wyznaczają najnowocześniejsze rozwiązania w dziedzinie obliczeń o wysokiej wydajności.

Ten model dostępu wykracza poza JuQUEEN. Naukowcy mogą badać czas na dwóch innych niemieckich gigantach: SuperMUC i HERMIT. HERMIT zajmuje 39. miejsce na liście TOP500. Całość koordynuje Centrum Superkomputerowe Gaussa (GCS). Istnieje również Partnerstwo na rzecz Zaawansowanych Obliczeń w Europie (PRACE). Organizacje te zarządzają dystrybucją infrastruktury zasadniczo krajowej i kontynentalnej.

7: Panika (USA)

Architektura elewacji i paniki

Stampede nie utrzymał się długo na szczycie. W listopadzie 2012 roku uplasował się na 7. miejscu. Do czerwca 2013 r. wspiął się na 6. miejsce. Teraz na najnowszym zestawieniu powrócił do poprzedniego rankingu. Ale sprzęt pozostaje ten sam. System działa na procesorach Intel Xeon E5 z 8 rdzeniami i częstotliwością 2,7 GHz współpracujących z koprocesorami Intel Xeon Phi. Ta kombinacja zapewnia około 462 000 rdzeni. Wynik? Prawie 5,2 petaflopów czystej mocy obliczeniowej.

Fundusze na ten system pochodziły z grantu National Science Foundation (NSF). W Texas Advanced Computing Center (TACC) na Uniwersytecie Teksasu w Austin znajduje się system Dell PowerEdge. Stoi tam, nuci cicho i czeka na zadania.

Kto może korzystać z superkomputerów finansowanych przez NSF?

Od stycznia 2013 roku Stampede jest otwarte dla naukowców i badaczy ze wszystkich dziedzin nauki. Jest częścią programu NSF Extreme Environments for Science and Engineering Discovery (XSEDE). Wyobraź sobie sieć wirtualną, która otwarcie dzieli moc obliczeniową 16 superkomputerów i innych zasobów. 90% mocy Stampede jest przeznaczone dla XSEDE. Dyrektor TACC kontroluje pozostałe 10%.

Wykwalifikowani badacze z dowolnej instytucji amerykańskiej mogą aplikować za pośrednictwem strony internetowej XSEDE. Nie przychodzą po prostu i podłączają laptopa do portu. Muszą złożyć wniosek i udowodnić, że naprawdę potrzebują takiej mocy obliczeniowej.

6: Piz Daint (Szwajcaria)

Superkomputer Craya, Piz Daint, działa od kwietnia 2013 roku. Nie pozostał długo w cieniu: po dużej aktualizacji od razu zajął 6. miejsce w światowych rankingach. Pozwoliło mu to wyprzeć JuQUEEN, a Piz Daint stał się najpotężniejszym superkomputerem w Europie.

System jest hostowany w Szwajcarskim Narodowym Centrum Superkomputerowym. Łączy w sobie procesory Intel Xeon E5 i procesory graficzne NVIDIA. Ta konfiguracja hybrydowa jest ważna nie tylko ze względu na szybkość, ale także na wykonywanie większej liczby obliczeń przy mniejszym zużyciu energii. Maszyna wyposażona jest w 116 000 rdzeni obliczeniowych, co pozwala osiągnąć wydajność na poziomie 6,3 petaflopsa. Naukowcy wykorzystują go do modelowania zjawisk pogodowych i klimatycznych, a także do obliczeń naukowych w wielu innych obszarach.

Wydajność jest tutaj kluczowa. Piz Daint to jeden z najbardziej energooszczędnych superkomputerów. Jego liczba wynosi 3185,9 megaflopów na wat. Wskaźnik ten pochodzi z rankingu GREEN500.

Piz Daint jako jedyny superkomputer znalazł się w pierwszej dziesiątce zarówno list TOP500, jak i GREEN500.

Większość systemów poświęca efektywność energetyczną na rzecz mocy. Ten system nie jest. Ocena GREEN500 klasyfikuje wszystkie superkomputery TOP500 pod względem efektywności energetycznej. Hybrydowa architektura Piz Daint zapewnia niskie zużycie energii. Procesory graficzne są bardziej energooszczędne niż tradycyjne procesory. To właśnie wybór architektury robi różnicę.

5: Mira (USA)

Dlaczego superkomputer Mira firmy IBM zdominował rok 2013

Mira nie była kolejnym wpisem na liście TOP500. Osiągnął pełną wydajność w 2013 roku i od razu dał się poznać jako potężny system obliczeniowy, osiągając szczytową wydajność na poziomie zdumiewających 8,6 petaflopów. Aby zrozumieć skalę tego wskaźnika: Mira wyprzedziła szwajcarski Piz Daint o ponad 2 petaflopy i wyprzedziła system Stampede o prawie 3,5 petaflopsa. Różnica była znacząca. To był wyraźny sygnał.

Mira jest oparta na platformie IBM BlueGene/Q. System ma 786 000 rdzeni procesorowych i jest zlokalizowany w wielkoskalowej infrastrukturze Argonne National Laboratory w Illinois. Centrum służy jako centrum badawcze dla Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych (DOE). Mira nie pojawiła się znikąd: zastąpiła Intrepid, starszy system IBM, który w 2008 roku zajmował czwarte miejsce w tych samych rankingach. Ta aktualizacja była znacząca i oznaczała wyraźną zmianę w możliwościach obliczeniowych nauki finansowanej przez DOE.

Jak badacze uzyskują dostęp do Miry

Zdobycie czasu na Mirze to nie tylko kwestia uiszczenia opłaty. System działa w oparciu o ścisły model alokacji zasobów, zaprojektowany z myślą o badaniach naukowych o dużym wpływie. Głównym kanałem dostępu jest program INCITE (Innovative and Novel Computational Impact on Theory and Experiment). Aby uzyskać dostęp, badacze muszą złożyć wniosek za pośrednictwem Biura Naukowego DOE.

Alokacja zasobów wygląda następująco:
– 60% mocy obliczeniowej Miry trafia do zwycięzców programu INCITE.
– 30% jest wspieranych przez Advanced Science Computing Research Leadership Computing Challenge.
– Pozostałe 10% zarezerwowane jest na pilne obliczenia wymagające natychmiastowego rozwiązania i nie oczekujące na standardowy cykl rozpatrywania wniosków.

Taka struktura gwarantuje, że system obsłuży zarówno planowane projekty o dużej skali, jak i nagłe, krytyczne potrzeby. Łączy długoterminowe cele naukowe z bezpośrednimi celami operacyjnymi.

Japoński Challenger: Superkomputer K

Po przeniesieniu się z USA do Japonii superkomputer K reprezentuje inne podejście do obliczeń o wysokiej wydajności. System znajdujący się w Instytucie Zaawansowanych Badań Naukowych RIKEN został opracowany przez firmę Fujitsu i wykorzystuje procesory SPARC64 VIIIfx. Podobnie jak Mira, wkroczyła na scenę z poważnymi zamiarami, kwestionując ustalony porządek dominacji w dziedzinie obliczeń superkomputerowych. Jego architektura skupiała się na wydajności i gęstości mocy, mając na celu zapewnienie ogromnej przepustowości bez niepotrzebnie wysokiego zużycia energii.

Powstanie i względny upadek superkomputera K

Superkomputer K firmy Fujitsu na początku 2011 roku zajmował pierwsze miejsce w rankingu najpotężniejszych maszyn świata. Dziś jest na czwartej pozycji. Ten upadek nie oznacza, że ​​jest słaby. Wyprzedził IBM Mira, oferując 10,5 petaflopów wydajności. Pozostaje jedynym reprezentantem Japonii w pierwszej dziesiątce świata.

Komputer ten znajduje się w Instytucie Zaawansowanej Informatyki RIKEN w Japonii. Do jego codziennych zadań należy zapobieganie katastrofom globalnym, meteorologia i badania medyczne. Robi to wszystko bez użycia architektury IBM. Zamiast tego jest napędzany ośmiordzeniowymi procesorami Fujitsu SPARC64 VIIIfx. Główną pracę wykonuje ogromna liczba rdzeni – 705 000. Przetwarzają obliczenia w tempie, które wciąż wydaje się niewiarygodne.

Ale bądźmy szczerzy: trzy samochody w pierwszej trójce to zupełnie inna liga. Są o rząd wielkości potężniejsze.

3: Sekwoja (USA)

Sequoia spadła z pierwszego miejsca w czerwcu 2012 r. W listopadzie spadła na drugie miejsce. Obecnie jest na trzecim miejscu. Nie pozostaje w tyle – jest po prostu wyprzedzana. Maszyna nadal budzi szacunek dzięki 1,6 miliona rdzeni obliczeniowych i oszałamiającej 17,2 petaflopów pierwotnej mocy obliczeniowej.

Zastanów się, co właściwie oznacza ta liczba.

W 2008 roku na pierwszych stronach gazet pojawił się komputer IBM Roadrunner. Była to pierwsza maszyna, która przekroczyła barierę 1 petaflopsa. Oznacza to, że jest to tysiąc bilionów operacji na sekundę. IBM twierdził, że działał wówczas równie dobrze, jak 100 000 laptopów. Sequoia to nie tylko ulepszenie. Jest 17 razy szybszy niż wersja referencyjna z 2008 roku.

Sprzęt znajdujący się wewnątrz nie jest najnowocześniejszy jak na dzisiejsze standardy konsumenckie. Sequoia opiera się na architekturze IBM BlueGene/Q. Każdy układ ma 16 rdzeni pracujących z częstotliwością 1,6 GHz. Ta prędkość zegara wydaje się teraz niska. Ale skala zmienia wszystko. Dzięki współdziałaniu 96 stojaków tych układów łączna wydajność staje się przerażająco wydajna.

Kto potrzebuje takiej mocy?

Możesz się zastanawiać, po co komukolwiek potrzebne 17,2 petaflopów. Odpowiedź kryje się za zamkniętymi drzwiami Krajowego Laboratorium Livermore.

Jest częścią National Nuclear Security Administration Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych. Sequoia wraz ze swoim „bratem” Vulcanem wykonuje prace tajne. Najważniejsze zadanie? Symulacja wybuchów nuklearnych.

Nie potrzebują prawdziwych detonacji. Potrzebują fizyki. Fizyka w czasie rzeczywistym.

Sequoia jest 63 procent szybsza niż komputer zajmujący czwarte miejsce w rankingach z listopada 2013 roku. Ta różnica nie jest tylko kwestią ego. Jest to konieczność. Kiedy symulujesz implozję głowicy bojowej bez pojedynczej eksplozji testowej, liczą się milisekundy. Mikrosekundy też. Różnica między udaną symulacją a nieudaną może kosztować miliony dolarów lub życie.

To prowadzi nas do kolejnego pretendenta w wyścigu o dominację w zakresie surowej mocy obliczeniowej.

2: Tytan (USA)

Hybrydowa moc Tytanów w Oak Ridge

Znajduje się w Narodowym Laboratorium Oak Ridge w Tennessee i cicho nuci podczas wykonywania swojej ciężkiej pracy. Tytan to coś więcej niż tylko nazwa. Całkowicie to uzasadnia. Samochód ten zajmuje drugie miejsce w rankingu Top500, utrzymując tę ​​pozycję nieprzerwanie od czerwca 2013 roku. Z zewnątrz nie robi większego wrażenia. Tylko szafki. Ale w środku ukryty jest poważny sprzęt.

Został zbudowany przez Craya. A raczej zintegrowała to. Sercem systemu są procesory AMD Opteron 6274. Widzisz szesnaście rdzeni na chip pracujących z częstotliwością 2,2 GHz. Ale ci procesorzy to tylko personel pomocniczy. Prawdziwymi gwiazdami są procesory graficzne NVIDIA podłączone do każdego węzła. Razem zapewniają wydajność na poziomie 17,6 petaflopów. To ogromna liczba. Aby osiągnąć taki wynik, system wykorzystuje około 561 000 rdzeni.

Dlaczego to jest ważne? Ponieważ Titan jest systemem hybrydowym. Tu nie chodzi tylko o procesory. Nie chodzi tylko o procesory graficzne. To jedno i drugie. Ten wybór architektury zmienił wszystko w Oak Ridge Operations Computing Facility (OLCF). Nie potrzebowali nowych budynków. Nie potrzebowali nowych sieci energetycznych. Udało im się umieścić Tytana w tej samej przestrzeni fizycznej, w której wcześniej znajdował się Jaguar.

Jaguar był ich starym samochodem. Tytan jest dziewięć razy szybszy. Jednakże zużycie energii wzrosło jedynie o około 60 procent. To jest wydajność. Otrzymujesz dziewięciokrotnie większą moc obliczeniową przy jedynie niewielkim wzroście zużycia energii. Gdyby zbudowali system wyłącznie na procesorach tej wielkości, rachunek za prąd byłby astronomiczny. Procesory graficzne umożliwiły utrzymanie odprowadzania ciepła i zużycia energii na akceptowalnym poziomie.

Programowanie dla sprzętu przyspieszonego

Jest jedno zastrzeżenie. Nie możesz po prostu uruchomić starego kodu i oczekiwać cudów. Procesory graficzne wymagają innego podejścia. Konieczne jest napisanie oprogramowania, które rozumie interakcję z procesorami równoległymi. To nie jest rozwiązanie typu plug and play.

Aby sprostać temu wyzwaniu, OLCF nie działał sam. Nawiązali współpracę z firmami Cray i NVIDIA. Cel był jasny: uczynić te maszyny wygodnymi dla naukowców. W rezultacie powstało Centrum Gotowości Aplikacji Obliczeniowych (CAAR). Celem tej grupy jest opracowywanie najlepszych praktyk. Pisze podręczniki. Tworzy ramy, dzięki którym badacze nie muszą od zera wymyślać wszystkich szczegółów niskiego poziomu.

Jak właściwie wykorzystać tę moc? Nie tylko kupujesz w ten sposób czas. Jest to zasób, który służy dobru publicznemu. Naukowcy składają wnioski za pośrednictwem programu INCITE Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych. Jeśli Twój projekt przejdzie pomyślnie selekcję, otrzymasz dostęp. Jest to proces konkurencyjny i rygorystyczny. Ale dla szczęśliwców jest to najlepsza moc obliczeniowa na Ziemi.

Titan udowodnił, że architektura hybrydowa nie jest niszowym eksperymentem. To jest przyszłość. Pokazał, że możliwe jest skalowanie mocy obliczeniowej bez konieczności rozbijania banku na energię elektryczną.

1: Tianhe-2 (Chiny)

Tianhe-2 pojawił się w 2012 roku, dwa lata przed terminem. Nie tylko wszedł do rankingów – od razu zajął pierwsze miejsce.

Wydajność systemu wynosi 33,9 petaflopów. To prawie dwukrotnie więcej niż wydajność Titana i Sequoi. Jest także ponad dziesięciokrotnie szybszy od Tianhe-1A, który w czerwcu 2013 roku zajmował dziesiąte miejsce.

To nie tylko ulepszenie oprogramowania. Sprzęt jest ogromny.

System działa na procesorach Intel Xeon E5, procesorach niestandardowych i koprocesorach Intel Xeon Phi. W sumie jest około 3,12 miliona rdzeni.

Kto buduje najlepszy superkomputer w Chinach?

System został opracowany przez Narodowy Uniwersytet Obrony (NUDT). Znajduje się w Narodowym Centrum Technologii Superkomputerowych w Kantonie. Celem jest edukacja i badania naukowe.

Obecnie jest jedynym chińskim przedstawicielem w pierwszej dziesiątce. Jednak dzięki samej mocy obliczeniowej pojedynczej maszyny reputacja pozostaje silna.

„Tianhe-2 zapewnia im reputację firmy oferującej czystą moc obliczeniową w jednej maszynie”.

Dlaczego Ubuntu Kylin jest ważny dla chińskiej technologii

Tianhe-2 działa na specjalnej wersji Linuksa z Ubuntu o nazwie Kylin. Nie powstał w próżni.

Jest to wynik współpracy pomiędzy NUDT, chińskim Centrum Promocji Oprogramowania i Układów Zintegrowanych (CSIP), a firmą Canonical, twórcą Ubuntu.

Podkreśla to szerszy trend. Wszystkie 10 najlepszych superkomputerów i większość z 500 najlepszych działają na jakiejś odmianie Linuksa. Windows nie ma tu żadnego porównania. Na razie.

Jednak Kylin nie ogranicza się do serwerowni. Jest to darmowy system operacyjny typu open source, specjalnie dostosowany dla chińskich użytkowników. Można go pobrać ze strony internetowej Ubuntu. Działa również na komputerach osobistych.

Oznacza to, że na Twoim komputerze jest dostępny ten sam system operacyjny, który obsługuje jedną z najszybszych maszyn na świecie. Jeśli mieszkasz w Chinach lub po prostu chcesz używać Linuksa zoptymalizowanego pod kątem chińskiego wprowadzania danych, jest to opcja.

Jak wypada na tle innych superkomputerów?

Charakterystyka Tianhe-2 jest specyficzna. 33,9 petaflopów. 3,12 miliona rdzeni. Intel Xeon E5 i Phi.

Porównaj to z Titanem lub Sequoią. Przepaść jest wielka. Prawie dwukrotnie.

Warto również zauważyć, dlaczego dominuje tutaj Linux. Otwarte źródło. Elastyczność. Kontrola. Możesz dostosować jądro. Możesz bezpośrednio sterować sprzętem. Dlatego pracuje na nim każdy system czołowych liderów.

Gdzie mogę dostać Kylina?

Nie potrzebujesz dotacji na badania nad superkomputerami. Przejdź do witryny Ubuntu. Pobierz Kylina. Zainstaluj to. To nic nie kosztuje.

Nie dotyczy to już tylko Chin. Chociaż jest dostosowany specjalnie dla tego rynku.

Sprzęt jest potężny. Oprogramowanie jest oprogramowaniem typu open source. Wyniki są niezaprzeczalne.

Oceny się zmieniają. W przyszłym roku ktoś inny może być na pierwszym miejscu. Ale na razie Tianhe-2 utrzymuje swoją pozycję.