Jak naprawdę działa prasa drukarska i dlaczego wszystko zmieniła

13

Prasa drukarska jest zasadniczo mechanicznym systemem transferu. Usuwa atrament z ruchomej czcionki i mocno dociska go do papieru. To wszystko. Żadnej magii. Wystarczy nacisnąć, farba i małe metalowe lub drewniane klocki ułożone tak, aby utworzyły słowa.

Można pomyśleć, że to europejski wynalazek. Ale to nieprawda.

Podstawowe technologie – ruchoma czcionka i papier – wynaleziono w Chinach. Jednak najwcześniejsza zachowana książka wydrukowana ruchomą czcionką nie pochodziła z Pekinu. Przyjechała z Korei. Mianowicie z XIV w. Ta książka nadal istnieje. Możesz to zobaczyć. Dowodzi to, że technologia ta istniała na wieki przed tym, jak Europa zaczęła z niej korzystać.

Dlaczego więc przypisujemy zasługę Gutenbergowi?

Ponieważ on nie tylko wymyślił tę koncepcję. Zmechanizował to. W XV-wiecznej Europie proces przeniósł się z bloków ręcznych na maszyny. Dźwignia. Śruba. Trwała, powtarzalna maszyna, która mogłaby pracować szybciej niż jakakolwiek ludzka ręka. Na tym polega różnica między rzemiosłem a przemysłem.

Dlaczego prasa drukarska jest ważna nie tylko na lekcjach historii

Łatwo to zapisać jako „stare wiadomości”. Czy masz iPada? Nie zależy Ci na ruchomych czcionkach.

Jednak przejście od rękopisów pisanych do książek drukowanych zmieniło sposób przepływu informacji. Ujednolicił język. Złamał monopol na wiedzę. Przed pojawieniem się prasy drukarskiej, jeśli chciałeś przeczytać tekst, musiałeś znaleźć mnicha, który napisałby go odręcznie. To było powolne. Drogi. Skłonny do błędów.

Po pojawieniu się prasy drukarskiej? Można masowo produkować identyczne kopie.

Pomyśl o tym. Identyczny. Każdy bez wyjątku.

Ta konsekwencja pozwoliła na rozwój nauki. Naukowcy mogliby odczytać te same dane. Kłóć się o nich. Na ich podstawie buduj nową wiedzę. Bez prasy drukarskiej rewolucja naukowa przebiegałaby znacznie wolniej. Być może nigdy.

Które kraje jako pierwsze wynalazły prasę drukarską?

Jeśli sięgasz do korzeni, oto podział:

  • Chiny : Wynaleziono ruchomą czcionkę i papier. Zrobiłem to pierwszy.
  • Korea : Stworzono najstarszą zachowaną książkę wydrukowaną czcionką ruchomą (XIV wiek).
  • Europa : Zmechanizowano proces w XV wieku, zwiększając go.

To jest łańcuch. Rozpoczęły się Chiny. Korea udowodniła, że ​​to działa w przypadku książek. Europa się powiększyła.

Często pomijamy dwa pierwsze kroki, ponieważ uczymy się historii przez zachodnią perspektywę. Ale linia rozwoju technologicznego jest jasna. Nie byłoby europejskiej prasy drukarskiej bez poprzedzających ją azjatyckich innowacji.

Kiedy więc następnym razem zobaczysz wydrukowaną stronę, pamiętaj: to nie tylko farba na papierze. To tysiąc lat inżynierii przemieszczającej się ze Wschodu na Zachód, z każdym pokoleniem coraz szybszej i tańszej.

Czy to cała historia? Najprawdopodobniej nie. Istnieją zagubione prototypy. Nieznani wynalazcy. Jednak posiadane przez nas zapisy wskazują na globalny wysiłek, a nie tylko na jednego geniusza w niemieckim warsztacie.

Pozew w Strasburgu i rysunkach Gutenberga

Szlak papierowy zaczyna się w Strasburgu. 1439 W pozwie wspomina się o mechanicznej drukarni, która została zbudowana dla Jana Gutenberga i jego wspólników. Jest to najwcześniejszy udokumentowany dowód na to, że proces ten faktycznie miał miejsce. Zanim Gutenberg wszedł do produkcji na pełną skalę, studiował to, co już istniało. Średniowieczne prasy papiernicze. Które z kolei kopiowały starożytne prasy śrubowe do wina i oliwy z basenu Morza Śródziemnego.

Mechanizm jest prosty. Brutalnie proste. Długi uchwyt obraca ciężką drewnianą śrubę. Ta śruba naciska w dół. Silnie. Na papierze układanym na zecerach osadzonych na drewnianej płycie. Brak prądu. Brak wskaźników cyfrowych. Tylko dźwignia i drzewo.

Dlaczego 42-wierszowa Biblia zmieniła wszystko

Gutenberg uruchomił tę drewnianą maszynę. W 1455 r. wydrukował Biblię. Mianowicie pierwsza kompletna książka, która przetrwała do dziś na Zachodzie. To kamień milowy. Jedna z pierwszych książek wydrukowanych przy użyciu ruchomej czcionki.

Czekać. Korea robiła to już wcześniej.

Jikji, zbiór nauk buddyjskich, został wydrukowany ręcznie przy użyciu ruchomej czcionki w 1377 r. Jest to starsze o 78 lat od Biblii Gutenberga. Ale Jikji nie wywołał tej samej rewolucji przemysłowej w Europie. Gutenberg naciśnij „tak”.

300-letnia stagnacja technologii poligraficznej

Oto sedno. Konstrukcja drewnianej prasy Gutenberga pozostała praktycznie niezmieniona przez trzy stulecia. Pozostała niepodzielną panią sytuacji. Przez 300 lat. Wynik? Stała, ale niezbyt imponująca wydajność 250 arkuszy na godzinę. Tylko z jednej strony.

Pomyśl o tym. Nowoczesne drukarki drukują tysiące stron na minutę. Maszyna Gutenberga z pewnością była koniem pociągowym, ale była powolna. Utrzymywała branżę jako zakładnika jednej zasady mechanicznej. Śruba. Płaska płyta. Dźwignia.

Technologia rozwinęła się nie tyle poprzez ewolucję, co poprzez przetrwanie.

Dopiero w XIX wieku siła pary ostatecznie złamała drewniane jarzmo. Ale przez te 300 lat, jeśli chciałeś książkę, czekałeś. I modlili się, żeby drzewo nie pękło.

Jak prasa rotacyjna zmieniła druk gazet

Prasy drukarskie metalowe pojawiły się pod koniec XVIII wieku. To wtedy ludzie w końcu zdali sobie sprawę z wartości cylindrów. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęto używać energii parowej. To był punkt zwrotny.

W połowie XIX wieku Richard M. Howe z Nowego Jorku znalazł rozwiązanie. Udoskonalił napędzaną cylindryczną prasę drukarską. Duży centralny cylinder zawierał intarsjowane formy. Druk odbywał się na papierze, który utrwalony był naprzemiennie czterema cylindrami offsetowymi. Jaki był wynik? 8000 arkuszy na godzinę. Wymagało to 2000 obrotów.

Szybkość miała znaczenie. Prasa rotacyjna zdominowała szybki druk gazet. Po prostu pracowała szybciej.

Płaskie maszyny drukarskie nie zniknęły jednak. Zachowali płaski kształt do pisania. W przypadku papieru używano płyty posuwisto-zwrotnej lub cylindra. Maszyny te zostały zachowane do drukowania małych nakładów. Nie dla gazet masowych. Ale tylko dla małych, konkretnych zamówień.

Jak druk offsetowy przetwarza kolor w jednym przebiegu

Sekretem nie jest prędkość. I w geometrii.

Inżynierowie z końca XIX wieku znaleźli sposób, aby cylinder koca obracał się w sposób ciągły w jednym kierunku, podczas gdy cylinder dociskowy dociskał do niego papier. Ta prosta zmiana mechaniczna dała początek offsetowej maszynie drukarskiej.

Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?

Kolor.

Jeśli chcesz drukować wiele kolorów w jednym przebiegu, druk offsetowy jest nadal zdecydowanym zwycięzcą. Maszyna nakłada farbę sekwencyjnie, bez zatrzymywania. Żadnych koszmarów związanych z ponowną rejestracją. Żaden papier nie będzie marnowany w oczekiwaniu na następny formularz. Tylko jeden cykl, który generuje w pełni nasycone strony.

Litografia offsetowa pozostaje podstawą nośników fizycznych.

Książki. Gazety. Czasopisma. Formularze biznesowe. Bezpośrednia poczta.

Na początku XXI wieku było to rozwiązanie domyślne. Standard. Rzecz, która sprawiła, że ​​twoja niedzielna gazeta wyglądała jak niedzielna gazeta.

Ale krajobraz się zmienił.

Drukarki atramentowe stały się szybsze. Drukarki laserowe stały się tańsze. Metody cyfrowe zaczęły przejmować rynek z niższej półki. Jeśli potrzebujesz 50 egzemplarzy broszury na lokalne wydarzenie, nie dzwonisz do drukarni offsetowej. Idziesz do centrum kopiowania. Naciskasz „Drukuj” na wysokiej klasy drukarce laserowej.

Do masowej produkcji? Druk offsetowy nadal utrzymuje swoją pozycję. Ale nie ma już monopolu. Technologia, która od stuleci definiowała druk, jest obecnie tylko jedną z opcji na zatłoczonym rynku.

Powolne szlifowanie przed przełączeniem cyfrowym

W okresie od 1900 do 1950 roku poligrafia nie uległa zasadniczym zmianom. Został po prostu zmodyfikowany.

Główną zmianą nie był nowy wynalazek, ale elektryczność. Po wprowadzeniu na rynek inżynierowie spędzili pół wieku na udoskonalaniu tej samej podstawowej maszyny. Potrzebowali szybkości. Nic innego nie liczyło się tak bardzo.

Poprawili podawanie papieru. Zmodernizowali formy drukarskie. Wprowadzili automatyczne rolki papieru zamiast ręcznych. Dodali nawet czujniki fotoelektryczne do kontroli rejestracji kolorów. Na tym polega różnica między gaźnikiem a układem wtrysku paliwa. Ten sam silnik. Po prostu czyściej.

Potem nadeszły lata pięćdziesiąte.

Pojawiły się komputery. I nagle układanie nie było już pracą fizyczną. Stało się danymi. Kroki, które wcześniej wymagały rąk, ołowiu i farby, zostały zastąpione sygnałami cyfrowymi. Fizyczne wąskie gardło zniknęło.

Cofnijmy się do końca XX wieku.

Pojawił się nowy odtwarzacz: druk na żądanie. To już nie był tylko druk offsetowy. Można było wydrukować jedną książkę. Albo tysiąc. Logika jest odwrócona. Zamiast wydrukować 10 000 egzemplarzy i mieć nadzieję, że się sprzedają, wydrukowali tylko tyle, ile sprzedali.

Konkurowało to bezpośrednio z offsetem. I przez jakiś czas to działało.

Ale wtedy Internet zrobił to, co robi Internet.

Wydawcy zaczęli patrzeć na ekran. Gazety patrzyły na ekran. Po co przesyłać dalej artykuł, skoro można wysłać link? Ciśnienie wzrosło. W krajach rozwiniętych skończył się atrament. Nie dlatego, że technologia zawiodła. Ale ponieważ medium stało się przestarzałe.

Samochód stał się szybszy. Papier się poprawił.

Ale nikt nie chciał tego czytać.