Narcyzm niekończących się „hitów”

10

Suno stworzył dziwną bańkę informacyjną. Ludzie nie słuchają już otaczającego ich świata. Słuchają tylko siebie.

Ten sam temat krąży po Internecie, lub tym, co z niego zostało. Zaczyna się od zdezorientowanego pytania: „Czy ktoś w ogóle słucha czegokolwiek innego niż ich domowe śmieci Suno?” Na pierwszy rzut oka brzmi to żałośnie. Ale potem zaczynają napływać komentarze. Weryfikacja następuje natychmiast. Ciężki.

„Zdecydowanie słucham własnej muzyki. Dlaczego nie?”

Logika jest nienaganna, choć nieco wypaczona. Album za albumem z hitami. Niekończący się strumień treści. Po co martwić się twórczymi bólami innych ludzi, skoro masz swój własny narkotyk? To zaraźliwe uzależnienie. Jeden z użytkowników otwarcie tak ją nazywa. Winny jak z pozoru. Inny przyznaje, że myślał, że jest jedyny. Nie jest sam. Nigdy nim nie był.

Statystyki są niesamowite. Last.fm rejestruje 2239 odtworzeń w ciągu jednego roku. To nie jest tylko playlista. To sposób na życie. Jeden z producentów wspomina, że ​​stworzył setki piosenek. Nie potrzebują Spotify. Mają bezdenną otchłań treści zrodzoną z ich szybkich umiejętności. Czy możemy nazwać to talentem? Być może nie. Czy sprawia ci to przyjemność? Absolutnie.

Algorytm nagradza głośność. Naciskasz Enter i pojawia się utwór. Brzmi normalnie. Brzmi jak twój głos. Naciskasz „powtórz”. Następnie „dalej”. Błędne koło się zacieśnia. Spotify schodzi na dalszy plan, stając się historycznym szumem. Zastępuje go szum lokalnego serwera lub procesora graficznego w chmurze, który odtwarza melodię za melodią.

Nikt nie zmusza tych użytkowników do zatrzymania się. Co więcej, większość je popiera. Album za albumem. To zdanie oznacza obfitość. Dobrobyt. Jesteś producentem, widzem i wytwórnią jednocześnie. Kontrolujesz cały łańcuch dostaw: od pomysłu do ucha. W tej izolacji jest dziwna moc. Masz kontrolę nad swoją rzeczywistością.

Ale czy muzyka ma jakiekolwiek znaczenie, jeśli zostanie skonsumowana i wyrzucona w ciągu kilku sekund? Czy gdy próg wejścia wynosi zero, czy wartość wyjścia również wynosi zero? Najprawdopodobniej tak. Ale czy to ma znaczenie? Osoby uzależnione mówią nie. Mówią, że to miłe. To nieskończone.

„Prawie nie korzystam już ze Spotify.”

Platformy mainstreamowe tracą wpływy. Niekoniecznie z powodu pojawienia się „lepszej” muzyki. Ale ze względu na wygodną muzykę. Osobisty. Muzyka, która reaguje na monit i znika, gdy tylko uwaga użytkownika przejdzie na następny monit. To błędne koło narcyzmu i wygody.

I o to chodzi…