Potencjalna kamera Apple pod ekranem: ryzykowna gra o wysoką stawkę

13

Krążą pogłoski, że Apple bada możliwość zamontowania kamery wbudowanej w wyświetlaczu w przyszłym iPhonie, który potencjalnie zadebiutuje wraz z „iPhonem 20” w 2027 roku. Chociaż koncepcja nie jest nowa – kilku twórców Androida już z nią eksperymentowało – sukces Apple byłby znaczący, biorąc pod uwagę notorycznie słabą jakość obrazu w istniejących rozwiązaniach.

Bieżący stan kamer podekranowych

Kamery umieszczone pod wyświetlaczem umieszczają przedni obiektyw pod ekranem, eliminując wcięcia i wcięcia. We wczesnych wdrożeniach Androida, takich jak seria Galaxy Fold firmy Samsung i telefony do gier firmy RedMagic, priorytetem były płynne wyświetlanie kosztem jakości zdjęć. Wynik? Wyblakłe odcienie skóry, rozmyte obrazy i ogólnie przeciętna wydajność. Samsung porzucił nawet tę technologię w swoim najnowszym Galaxy Z Fold 7, wracając do tradycyjnych wcięć.

Dlaczego to ma znaczenie : Od lat producenci telefonów zmagają się z równowagą między powierzchnią ekranu a rozmieszczeniem aparatu. Potencjalne wejście Apple na rynek może albo go zrewolucjonizować, albo utwierdzić w przekonaniu, że kamery wbudowane w wyświetlacz to tylko chwyt marketingowy. Firma ma historię ulepszania technologii, z którymi inni mają problemy; jeśli uda im się wprowadzić wysokiej jakości kamerę podekranową, podniesie to oczekiwania w całej branży.

Wyjątkowe wyzwanie Apple

Obecne przednie aparaty Apple (takie jak 18-megapikselowy moduł Center Stage w iPhonie 17) ustawiają poprzeczkę wysoko. Samo ukrycie aparatu pod ekranem nie wystarczy; Powstałe obrazy muszą spełniać standardy Apple. Nie chodzi tylko o specyfikację — firma wykazała chęć priorytetowego traktowania wydajności aparatu nawet w swoich budżetowych modelach (takich jak iPhone Air).

Stawka jest wysoka : Apple rzadko udostępnia surowe funkcje. Jeśli wypuszczą kamerę pod wyświetlaczem, prawdopodobnie będzie to w pełni funkcjonalny komponent wysokiej jakości. Może to zmusić konkurentów do ponownego przemyślenia swojego podejścia, potencjalnie stymulując innowacje w technologii wyświetlania i przetwarzaniu obrazu. Jednak nieudana próba może zaszkodzić reputacji firmy Apple w zakresie doskonałości aparatów.

Przyszłość projektowania ekranów

Ewolucja ekranów smartfonów doprowadziła do powstania wycięć, wcięć, a nawet mechanicznych wyskakujących aparatów. Kamera pod wyświetlaczem stanowi kolejny logiczny krok, oferując naprawdę ciągły obraz. Jednak technologia musi spełnić swoje obietnice: wyraźne, ostre obrazy i wideo. Jeśli Apple odniesie sukces, może zapoczątkować nową erę płynnego projektowania smartfonów.

Podsumowując, potencjalna kamera podekranowa Apple to coś więcej niż tylko funkcja; jest to sprawdzian umiejętności inżynierskich. Od zdolności firmy do przezwyciężenia ograniczeń istniejących technologii zadecyduje, czy stanie się ona innowacją zmieniającą zasady gry, czy kolejnym nieudanym eksperymentem.