Kierownica jest przekazana w Twoje ręce. Albo chociaż przycisk sygnałowy. Nowe narzędzie YouTube oparte na sztucznej inteligencji pozwala szczegółowo opisać, co chcesz obejrzeć. Usługa generuje spersonalizowany kanał. Koniec z ciągłym przewijaniem przypadkowych filmów o kotach w nadziei, że znajdziesz tę samą lekcję gotowania, którą pamiętasz.
Jak to działa
Wszystko zaczyna się od strony głównej. Klikasz „Twój osobisty kanał” i wprowadzasz tekst.
Bądź konkretny lub niejasny – nie ma to znaczenia, o ile sztuczna inteligencja rozumie kontekst i nastrój. Chcesz się zrelaksować? Wypróbuj prośbę „pomóż Ci się zrelaksować dzięki medytacjom trwającym do 10 minut”. Szukasz materiału do przemyśleń? Poproś o „szczegółowe podcasty technologiczne na temat sztucznej inteligencji”.
Algorytm „słucha” i kuratoruje treść. Otrzymujesz kanał dostosowany do Twojego nastroju lub konkretnego tematu. Można to naprawić na górze strony. Jednym kliknięciem powrócisz do punktu wyjścia. Wygodny.
Ta funkcja jest obecnie dostępna dla użytkowników ze Stanów Zjednoczonych, którzy mówią po angielsku. Działa zarówno w aplikacji mobilnej, jak i na komputerze stacjonarnym. Wymagane jest logowanie do konta. Chociaż teraz jest wymagany prawie do wszystkiego.
Działa to trochę jak playlisty w Spotify. Opisujesz uczucie lub gatunek, system tworzy listę, a ty naciskasz przycisk odtwarzania.
Instagram próbował czegoś podobnego w grudniu. Ale ich metoda opierała się na listach. Kliknąłeś tematy. Mniej niuansów, więcej suchych kategorii. Nowe podejście ma charakter bardziej dialogiczny. Nie ma to jak złożenie zeznania podatkowego.
Korekty i skargi
Błędy się zdarzają. Sztuczna inteligencja jest inteligentna, ale czasami nadal daje dziwne halucynacje.
Jeśli kanał nie wydaje Ci się dokładnie taki, jakiego potrzebujesz, możesz w każdej chwili edytować swoją prośbę. Zmień tekst u góry i kliknij Utwórz. Wysięgnik. Nowa przestrzeń. Czysty łupek.
Nie rozumiesz, dlaczego zakładka zniknęła? Sprawdź historię. Historia wyszukiwania i przeglądania musi być włączona w ustawieniach Twojego konta. Bez tych danych sztuczna inteligencja po prostu nie ma się czego chwycić.
Nie podobał Ci się wynik? Narzekać.
Znajdź menu z trzema kropkami na karcie Funkcje. Kliknij „Czy coś poszło nie tak?” Zostaw swoją opinię. Będzie przeczytane. Być może problem zostanie rozwiązany. A może nie. W ten sposób zwykle przebiegają procesy aktualizacji produktu.
Wydaje się, że jest to krok w kierunku większej kontroli. Mały krok. Zamieniliśmy naszą cyfrową historię na ten cel. Pytanie nie brzmi, czy to działa. Pytanie brzmi, ile prywatności jesteś skłonny poświęcić dla doskonałej rekomendacji?
Kto wie? Może po prostu przestaniemy w ogóle oglądać filmy.





























