Skala jest po prostu nierealna. 60 miliardów ofert produktów. Wykres zakupów Google jest stale aktualizowany i śledzi prawie wszystko, co jest w promocji. A teraz firma chce nałożyć na ten chaos swoją sztuczną inteligencję, aby zaoferować Ci odpowiednie produkty w odpowiedniej cenie.
Ogłoszono to we wtorek na konferencji Google I/O. Udostępniono wiele nowych funkcji. Google nie próbuje sprzedawać oprogramowania dla przedsiębiorstw. Chcą zamienić Twoją wyszukiwarkę Google w osobistego klienta prowadzonego przez agentów AI.
Surish Ganapati, starszy dyrektor ds. zakupów konsumenckich, powiedział reporterom przed wystąpieniem, że cel jest prosty. Chce, aby korzystanie z usługi było „zabawne, wydajne i inteligentne”.
„Ciągle słyszymy od kupujących, że lubią przyjemne aspekty zakupów, ale chętnie zleciliby AI przyziemne zadania”.
To sprawiedliwe. Nikt nie lubi czytać specyfikacji technicznych o 23:00.
Sztuczna inteligencja podejmuje się ciężkiej pracy
Ogłoszenia I/O skupiają się na stworzeniu płynnego doświadczenia handlowego na wszystkich etapach podróży klienta, od odkrycia produktu po zakup i obsługę posprzedażną. Wszystko kręci się wokół agentów.
Google używa UCP (Unified Commerce Protocol) do obsługi rutynowych zadań. Został opracowany wspólnie z gigantami takimi jak Shopify, Walmart i Target. UCP umożliwia agentom i systemom komunikację między sobą.
Jest inny poziom. Protokół płatności agentów (AP2 – protokół płatności dla agentów). Umożliwia agentom dokonywanie zakupów w ramach określonych przez Ciebie ograniczeń.
Wyobraź sobie: mówisz agentowi, żeby kupił blender. Budżet: 50 dolarów. Sklep: Tylko cel. Agent dokonuje zakupu tylko wtedy, gdy zostaną spełnione wszystkie warunki. Chroni Twoje informacje o płatności za pomocą podpisanych cyfrowo umów, które ujawniają informacje jedynie niezbędnym stronom.
Brzmi bezpiecznie. To prawdopodobnie prawda. Według Google produkty oparte na AP2 pojawią się jesienią tego roku.
Jeden koszyk, wiele sklepów
Oto funkcja wizualna: Wózek uniwersalny (Wózek uniwersalny).
To centrum agentów. Umieszczasz tam przedmioty, które planujesz kupić, niezależnie od tego, gdzie je znalazłeś. Wyniki wyszukiwania, linki z Gmaila, rekomendacje YouTube. Wszystko w jednym miejscu.
Ale koszyk nie służy tylko do przechowywania towarów. Ona „myśli”.
Pomaga zmaksymalizować nagrody. Aktywnie śledzi spadki cen i powiadamia Cię, gdy produkt osiągnie najniższą w historii cenę. Sprawdza także kompatybilność, uniemożliwiając zakup ładowarki Lightning do laptopa z portem USB-C.
Koszyk wykorzystuje zaawansowane możliwości rozumowania modeli Gemini, aby przewidywać problemy, o których nawet nie pomyślałeś.
W ten sposób sztuczna inteligencja znajduje produkt. Rozwiązuje problemy logiczne za niewielką cenę. Bezpiecznie płaci za zakup.
Rozwiązuje problemy zanim się pojawią.
A jaką część procesu pozostaje do wykonania ludziom?
